testy / Clavia

28.11.2017r.

Nord Electro 5 HP - Test

Nord Electro 5 HP Test

 

Jeśli marzysz o czymś ze stajni Norda, a konkretnie chciałbyś wejść w posiadanie fortepianów od szwedów, to Electro jest najtańszym wyborem i w zasadzie później już masz do wyboru, albo wersję Piano, albo Stage. 

Co oferuje to - z jednej strony - maleństwo (61) w tak ogromnych pieniądzach (za wersję 61 klawiszy trzeba zapłacić około 7500 zł, a to dosyć sporo)? Bez wątpienia dobre brzmienia z sekcji Piano i Organ, troszkę syntezatorów, no i… prestiż. Nie ma drugiego takiego producenta, który by wzbudzał tyle kontrowersji. Nord to drugie Apple. Ma swoich zwolenników, jak i przeciwników, niby jak każda firma, ale to właśnie tutaj podobnie jak u Apple emocje podczas dyskusji bardzo górują. Wspomniałem o prestiżu. Tak! Nord to najbardziej rozpoznawalna marka klawiszowa. Charakterystyczny czerwony kolor to synonim drogiego produktu, wysokiej jakości. Nie wiem jak marketingowcy to zrobili, czy może sami to tak rozdmuchaliśmy po forach jako użytkownicy, ale udało się stworzyć w bardzo krótkim czasie - markę prestiżową. To, że Nord działa troszkę jak Apple, dozując powoli różne rzeczy, idealnie widać na przykładzie Electro 5 i Nord Piano 3. To w zasadzie takie same instrumenty, z tym, że Electro 5 posiada sekcję organową, a Piano 3 nie. Nie bez znaczenia jest również klawiatura. Te niuanse z pozoru małe decydują o tym, w którą stronę pójdzie klient, ponieważ np. klawiatura w Nord Piano 3 jest lepsza i posiada pełny wymiar, więc pianiści pójdą właśnie w tą stronę. Jedno jest pewne, jak ktoś kocha fortepiany Norda, to wyda każde pieniądze, model jest w zasadzie nieważny, bo w każdym Nordzie z aktualnej serii fortepiany brzmią tak samo, z delikatnymi niuansami. 

Panel przedni:

Zmieniło się sporo w stosunku do poprzednika. Mamy ekran OLED 128x64. Zastosowanie takie z pozoru małego ekranu dało zupełnie nowe możliwości. Po pierwsze widzisz tytuły brzmień i podgląd próbek w syntezatorze oraz w sekcji Piano. Wystarczy jedno spojrzenie na ekran i widzisz układ Drawbarów, oraz jakie brzmienie połączone jest z drugim. Dodatkowo możemy tworzyć własne SetListy, w których ustawimy konkretne brzmienia pod utwory. To spore ułatwienie. Jak chcesz mieć dostęp do szybkiego wyboru brzmień, to masz jeszcze jeden sposób poprzez system Live. Mamy 3 programy Live i na nich możemy ustawić sobie swoje prefabrykanty. Np. na 1 Live Piano, na Drugim E.Piano+Synth, na trzecim Hammond. Później tylko podmieniamy brzmienia, a przecież robi się to błyskawicznie. Taki sposób pracy jest szybki, ale do bardziej zaawansowanych ustawień polecma SetList.

Jeśli chciałbyś szybko stworzyć brzmienie monofoniczne, bo grasz na piecu mono, to wystarczy, że klikniesz w dedykowany przycisk. Tu wszystko jest pod palcami. Mamy teraz podział partii na Upper i Lower, czyli decydujemy jakie brzmienie ma być złączone z drugim, lub w podziale klawiatury. Użytkownicy Nord’ów znają ten podział Piano, Organ, Synth, Effects. Odnajdują się w tym bez problemu i tutaj jest podobnie. To, co na panelu - to do użycia. Kręcisz czym się da, a następnie zapisujesz swoje brzmienie. Najfajniejsze w Nordzie jest to, że wszystko zrobisz bez zagłębiania się w menu. Chcesz wyłączyć pracę pedału dla jednej z sekcji Upper/Lower? Nie ma sprawy. Chcesz by wyłączyć sterowanie pedałem Volume? Również da się to zrobić, podobnie jak wysokość brzmienia na klawiaturze. To są potrzebne rzeczy i trzeba mieć do nich dostęp natychmiastowy, jednak producenci często o tym zapominają.

 

Panel Tylny:

Mamy tutaj wyjście L/Mono/R, słuchawkowe. Do Electro podłączysz 3 kontrolery nożne, którymi możesz sterować np. efektami. Złącza MIDI mamy w wersji standardowej, jak i po USB. Jest również wejście Monitor IN. Podłączysz do niego np. odtwarzacz, a jego sygnał nie wyjdzie poprzez wyjścia liniowe, tylko poprzez słuchawki. Idealne do ćwiczenia. 

Klawiatura:

11.4 kg i ważone klawisze? To brzmi jak żart. W dodatku obudowa to nie tani plastik, a metal. To jak to możliwe? Nie wiem, ale to nie jest do końca tak wygodna klawiatura jak np. ta Fatarowska w Stage HA. Stawia ona troszkę mocny opór, tak jakby taki był zamysł i na tym najbardziej zależało. Ma być ciężko na początku, a potem już jest duże rozluźnienie. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Wiem, że troszkę marudzę, bo i tak sto razy wolę taką klawiaturę niż model bez ważenia. W takiej wadze, taka klawiatura to skarb, chociaż Numa Piano waży 13,6 kg, 88 klawiszy, o znacznie lepszej mechanice. Kompaktowe rozmiary Norda mają jednak ogromne znaczenie. Łatwość przenoszenia i transportu są zawsze kluczowe. 

 

Sekcja Organ:

Wiele osób wybiera Electro jako przenośnego Hammonda. W nowym modelu w wersji 61 i 73 mamy fizyczne Drawbary, a w wersji 73 HP niestety ich nie ma. Sekcja organowa pochodzi z modelu C2D, która symuluje B3. Dodatkowo otrzymaliśmy symulacje Farfisa, Vox, Pipe. W zasadzie do niczego już się tu nie można przyczepić, tylko do małego przycisku zmian obrotów kolumny Leslie, ale to jest tylko kwestia przyzwyczajenia. Cały panel jest doskonale przemyślany i w zasadzie niezmieniony od poprzednich modeli, a więc sprawdza się doskonale.

Nowością jest dodanie opcji B3+Bass, dzięki której uzyskamy mocne basowe brzmienie oparte na dodatkowych Drawbarach 16’ i 8’. W Nordzie zazwyczaj zwykło się mawiać, że to, co na panelu - to już wszystko, ale jest kilka rzeczy do ustawienia. Kiedy wejdziecie w opcję Sound, to w kwestii organowej można wiele ustawić pod swoje preferencje. Można ustawić np. głośność efektu Key Click, efekt Key Bounce - charakterystyczny dźwięk przy zwalnianiu klawisza. Można ustawić efekt Perc Decay pod wieloma aspektami np. slow, fast, volume, soft. To nie wszystko. Możesz wybrać spośród 4 symulacji organowych: Clean, Vintage, Vintage 2, Vintage 3. Znów na tym nie koniec.

Czeka na nas sporo do zrobienia z efektem Leslie. Wybieramy typ głośnika: 122 oraz 122 close, a następnie balans między rotorem basowym, a górnym. Do ustawienia jest jeszcze prędkość wirowania, przyspieszenie, opóźnienie między rotorem górnym, a dolnym. Jak widzicie jest tego sporo i jeśli ktoś po przeglądzie fabrycznych presetów organowych stwierdziłby, że ustawiłby to sobie lepiej, to jest ogromna szansa na zwiększenie możliwości potencjału brzmieniowego. Zawsze warto być oryginalnym, a z tego co się zdążyłem zorientować, to z moich znajomych nikt nie gra na fabrycznych ustawieniach. Panel organowy jak wspominałem w stosunku do poprzedniego modelu nie zmienił się, a więc w tej sekcji poprzedni użytkownicy nie będą mieli problemów z obsługą. Z drugiej strony, cały panel Electro 5 jest bardzo prosty w obsłudze. Warto na sam koniec dodać, że moduł organowy oferuje pełną polifonię. 

 

Sekcja Piano:

Nastąpił wzrost pamięci do 1GB na próbki. W poprzednim modelu pamięć była zależna od wersji instrumentu. Dla modelu 61 pamięć na piano wynosiła 185 MB, a w 73 SW/HP 380MB. Teraz jak już wspominałem mamy ogromny skok, gdyż 1 GB pamięci daje nam możliwość załadowania sporo z bogatej biblioteki Norda. W wersji XL, Royal Grand 3D zajmuje 199.9 MB, a to oznacza, że w poprzednim modelu 61-klawiszowym nie można wgrać najwyższej jakości tego fortepianu. A teraz? Luz pełny. 5 Fortepianów spokojnie się zmieści w najwyższej jakości, albo 2-3 i do tego sporo innych brzmień. Oprócz akustycznych fortepianów w Nordzie są bardzo fajne Rhodesy, Wurtlizery i Clavinety. Jeśli szukasz tych podstawowych brzmień, to tutaj masz to wszystko. Teraz jak wstawiono DX7 Full Tines do sekcji Piano, to zwyczajnie nie potrzeba silnika FM do generacji tych soundów, bo zrobiono to naprawdę blisko. Porównywałem to na przykładzie Stage 2 EX, ale nic się nie zmienia w brzmieniu tych instrumentów, więc posłuchajcie:

 

Wraz z pojawieniem się sekcji Layer (nie ma tej kategorii onzaczonej na panelu), zaczęły się pojawiać łączone brzmienia, co użytkownikom modelu Stage pozwoli zaoszczędzić na Slotach, bo jednym opędzą to, co do tej pory robili na dwóch. Użytkownicy Electro również skorzystają, bo do elektrycznego Piana z Layer dodadzą tylko delikatnego Pada z sekcji sampler tym sposobem uzyskają 3 brzmienia łączone. A skoro już o łączeniu brzmień. Tego w modelu poprzednim nie było. Możesz łączyć ze sobą brzmienia i miksować ich głośność pomiędzy sobą potencjometrem Part Mix. Z tym łączeniem brzmień nie jest tak do końca różowo. Nie możecie połączyć brzmień z tej samej sekcji. Czyli nie działa to tak jak Slot w Stage. Tam mamy jakby 2x Norda, a tutaj niestety 1 Electro. Łączymy brzmienia przemiennie, nie uda się połączyć tych samych brzmień z kategorii Piano, Synth, a szkoda... ale i tak dobrze, że jest funkcja layer, bo możemy uzyskać Piano Strings, co w Electro 4 nie było możliwe do uzyskania. Zresztą jak załadujecie instrument swoimi próbkami, to okaże się, że potrafi on wyczarować świetne brzmienia przestrzenne:

 

Nie było również podziału klawiatury Split, a teraz jest. Możemy dzielić szybko klawiaturę po diodach znajdujących się nad klawiaturą i to one wskazują nam punkt podziału. Możemy wybrać 6 punktów podziału.Sprytne i szybkie, ale czasem przydałoby się zmienić punkt na niestandardowy i tego zrobić się nie da.  

Wracając do brzmień fortepianowych. Pokazałem Wam już na przykładzie Piano3, że brzmienia są zapętlane i to jest normalne, bo nie da się nawet przy 200 MB pamięci nagrać każdego klawisza osobno, aż do wygaśnięcia brzmienia. Tzn. da się, ale nie przy tak małej pamięci. Zapętlenie jest bardo sprytnie zrobione i słychać je dopiero w momencie uruchomienia kompresora na maksymalnej wartości.

To i tak niesamowite, że przy tak niskiej pamięci udało się zrobić tak dobrze brzmiące barwy. Tutaj brawa dla Norda, bo okazuje się, że są w stanie konkurować z producentami, którzy polecieli już dawno w ogromne pamięci - ponad 1 GB. W zasadzie ciągle o technicznych aspektach mówimy, a jak Nord brzmi? Fortepian bogaty jest w efekt String Resonance oraz Long Release. Ten pierwszy możemy jeszcze dostosować do własnych potrzeb, czyli sprawić by był głośniejszy, albo cichszy. Drugi efekt to jest to, za co fani Norda go kochają. Dodali do fortepianu delikatne wybrzmiewanie, czyli dźwięk rezonansu całego instrumentu. Jak wiemy dźwięk fortepianu nie kończy się w momencie puszczenia klawisza i wielu producentów zdaje się o tym zapominać, albo technologia czasem nie pozwala na takie zabiegi. Oczywiście możemy skrócić brzmienie i wyłączyć Long Release… tylko z tym efektem fortepian brzmi bardzo klasycznie. Pojawiła się w sekcji Piano funkcja KBD Touch i tylko jedno kliknięcie dzieli Cię od ustawienia ciężkości klawiatury odpowiedniej dla Ciebie. Dodam tu jeszcze, że bardzo podoba mi się idea „tylko to, co potrzebne w instrumencie”. Aktualne rozmiary pamięci próbek w modelach pozwalają załadować już sporo. Wymienność brzmień na inne to ogromny plus, a co jakiś czas biblioteka Norda jest uzupełniana o nowe brzmienia, a więc mamy zawsze świeży instrument... za darmo.

 

Sample Synth:

Pamięć pokładowego samplera została zwiększona ze 128 MB do 256 MB. Ci co posiadali Electro 4 w wersji 61 odczują tę zmianę najbardziej, gdyż oni posiadali w swoich modelach tylko 68 MB. Polifonia została taka sama czyli 15 głosów. Wprowadzono tutaj jednak klika zmian na plus. Możemy jak w syntezatorze zmieniać płynnie Attack, Decay, Release. W poprzednim modelu mieliśmy opadanie dźwięku i oraz atack ustawiany na sztywno przyciskami.  Niestety to czego tu brakuje, to potencjometru Cutoff, tak byśmy mogli ściemnić brzmienie w sposób płynny. Możemy to zrobić przy pomocy klawiatury, co przy kreowaniu brzmień dancowych jest spoko. Ja jednak chciałbym mieć możliwość stworzyć ciemnego Stringa, który byłby podkładem do fortepianu. Wiem, że producent w ten sposób tworzy brzmienia, które imitują warstwy. Lekkie naciśniecie powoduje, że brzmienie jest ciemne, a przy mocnym próbka jaśnieje. To wszystko jest świetne, ale jak komuś jest mało to trzeba sięgnąć po model Stage. 

 

Omawiając sekcję Sample Synth nie sposób pominąć programu Nord Sample Editor. Jeśli do niego nie sięgnąłeś, toś trąba. To najprostszy sposób na tworzenie brzmień. Ładujesz do niego oznaczone próbki z numerami klawiszy, a program sam je zapętli, rozłoży na klawiaturze i pokaże Ci, które próbki są za ciche, a które za głośne. Naprawdę prościej się już nie da. 

Oto próbki brzmień:

Efekty:

Generalnie w efektach zmian nie ma, z tym, że zrobiło się tu luźniej. Effect 1 i 2 czyli efekty Modulacyjne są tak jak były - osobno. Speaker oraz Compressor również są na swoim miejscu. Rozszczepiono Delay oraz Reverb. Teraz są osobno. Możemy ustalić wysyłkę efektów do sekcji Upper oraz Lower. Niestety nie da się tego samego efektu wstawić do dwóch sekcji. Efekty modulacyjne potrafią stworzyć imitację filtra, czy Arpeggiatora. Zapewniam Was, że będziecie intensywnie wykorzystywać sekcję efektów, bo jest nie dość, że łatwa w obsłudze, to jeszcz świetnie brzmi. Szkoda, że Compressor nie jest wyciągnięty na osobną sekcję jak w Stage, ale to jest właśne Electro i tutaj pewne ograniczenia występują. 

 

Zakończenie:

Dla kogo jest Nord Electro? To idealne narzędzie dla tych, którzy potrzebują podstawowych brzmień Piano, E.Piano, Hammond, Clavinet. Teraz kiedy można łączyć brzmienia ze sobą możliwości wzrastają. Jeśli z łączonych brzmień potrzebujesz Piano Strings, to spokojnie na Electro 5 opędzisz to. Pomimo w zasadzie prymitywnych funkcji, bo łączenie brzmień i poddawanie ich efektom (to nie jest coś innowacyjnego), Electro daje bardzo dużo możliwości i co najważniejsze świetnie brzmi i doskonale się sprawdza na scenie. Nie chcę tu oceniać, czy konkurencja lepiej brzmi, bo sekcję brzmień dodaktowych z sekcji Sample Synth trzeba traktować jako uzupełnienie. Nie da się bez warstw zrobić pewnych brzmień dobrze, jednak kategoria tego, po co siega klawiszowiec jest zrobiona wybitnie, czyli Piano i wszystkie pochodne oraz Organ. Tam się zgadza niesamowicie. To małe przenośne pianino cyfrowe o brzmieniu prawdziwego fortepianu, może zaskoczyć nie jednego, bo wygląd zupełnie nie zdradza tego z czym mamy doczynienia. Należy tylko ubolewać, że nie ma w opcji do wyboru klawiatury HA, bo wielu by po nią sięgnęło z radością. Szukając mobilności warto pomysleć o Electro 5 HP.

Na zakończenie skrót testu w filmie video:

comments powered by Disqus

Komentarze Facebooka

skontaktuj się z nami
2011 © muzykuj.com. Wszystkie prawa zastrzeżone.
e-mail: pawel(at)muzykuj.com
Projekt i realizacja: deezmo.com