Muzykuj.com Forum

Pełna wersja: FATAR TP/40L - jak oceniacie tą klawiaturę?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam Kolegów.

Jestem nowy na Forum więc przy okazji pisania pierwszej wiadomości chciałbym się również przywitać.

Mam do Was takie oto pytanie.
Posiadacie instrumenty KURZWEILA modele PC3K albo PC3A8, albo PC3LE8.
To co łączy te instrumenty, to klawiatura FATAR TP/40L.

Jako oceniacie zachowanie tej klawiatury oraz grę na niej? Jak ona wypada na tle klawiatur montowanych w innych pianinach scenicznych? Jest dobra, przeciętna, a może po prostu jedyna w swoim rodzaju, a więc wymagająca przyzwyczajenia?
Ciekawy jestem waszej opinii na jej temat.

Pozdrawiam!
Każda klawiatura wymaga przyzwyczajenia, ale na LE8 mi się fajnie grało, chociaż są lepsze klawiatury na rynku od tego Fatara.
Wydaje mi się, że wszystko zależy, na ile ważna jest klawiatura w sensie jej czucia i co kto preferuje: plastik/drewno, wymyk/brak wymyku, lekka/ciężka, no i styl gry oraz gatunek muzyczny. Po co np. do muzyki rockowej drewniana klawiatura z wymykiem, kiedy będziemy głównie grać brzmieniami, typu pad, lead czy organ? Do jazzu już musi być ważona ale raczej w miarę lekka, jak właśnie taki Fatar. Do klasyki nie wyobrażam sobie nie mieć pod palcami dobrego wymyku i drewna jakie ma Kawai.
Fatar uchodzi za klawiaturę uniwersalną, do ogólnie pojętej muzyki rozrywkowej (domniemam, że taką uprawiasz) więc wielkiego błędu nie popełnisz, jak w nią zainwestujesz, tym bardziej, ze też uchodzi za jedną z trwalszych, na rynku klawiatur - może nie najlepiej pracujących (w sensie czucia dynamiki i wymyku) i cichych ale firma jakość trzyma.
Pójść do sklepu, ograć i wszystko się wyjaśni.
Witam Kolegów.

Dziękuję, że zechcieliście mi odpowiedzieć na moje pytanie.
U mnie w zasadzie mleko się już rozlało, ponieważ od mniej więcej 1,5 miesiąca jestem właścicielem KURZWEILA MPS20F. Jest to stage piano z wbudowanymi głośnikami, a zatem skierowane raczej do muzyków amatorów. Ten instrument posiada klawiaturę FATAR TP/40L. I stąd właśnie pytanie jak Koledzy postrzegają tą klawiaturę względem klawiatur instalowanych w innych instrumentach, ponieważ ja raczej nigdy nie będę mieć do nich dostępu, aby sobie przyrównać właściwości swojego instrumentu z innymi, gdyż jestem amatorem.

Przy wybieraniu instrumenty kierowałem się kilkoma kryteriami:
- to musiało być pianino cyfrowe a nie keyboard,
- instrument dla mnie powinien był posiadać życiowe brzmienia zamiast kolejnych klonów syntezatorowych efektów,
- instrument musiał mieć dobrą klawiaturę, a przynajmniej uznaną klawiaturę po to, aby się do niej przyzwyczaić jeśli początkowo byłaby ona nieco trudna,
- instrument miał mieć więcej niż 20 brzmień po to, aby czasem odpłynąć chwilami w bok od brzmień fortepianu,
- instrument musiał mieć głośniki (tu przeważyła natychmiastowa gotowość do grania),
- instrument musiał być prosty w obsłudze i mobilny.

Proces decyzyjny trwał dwa miesiące.
Wszystkie te cechy połączył w sobie właśnie KURZWEIL ze swoim MPS20F - zresztą przegranym i przetestowanym przez Szanownego Admina ( Cool ).

Jestem bardzo zadowolony z tego instrumentu, aczkolwiek był on w pewnym sensie dla mnie niewiadomą, ponieważ marka ta jest trudno dostępna do przetestowania w sklepach. Dlatego trudno ją dotknąć i poczuć. Nie wiem dlaczego - może dlatego, że YAMAHA, KORG lub CASIO zdominowały sklepy z ofertą półkową.

Brzmienia wciąż mnie urzekają. Pochodzą z PC3K. Jeśli u mnie tak brzmią dobrze, to mogę sobie tylko wyobrazić co oferuje PC3K. Wciąż odkrywam nowe brzmienia, ponieważ instrument potrafi zaskakiwać innym wybrzmieniem w zależności od mocy naciśnięcia klawisza oraz kombinacji klawiszy.

Natomiast przyznaję, że na początku trochę zaskoczyła mnie ciężkość klawiatury oraz jej hałaśliwość. Zastanawiałem się czy to niefortunny wybór czy po prostu trzeba się przyzwyczaić do specyfiki akcji klawiatury. Z drugiej jednak strony miałem gdzieś z tyłu głowy myśl, że skoro taka klawiatura trafia do instrumentów kierowanych do profesjonalistów, to należy po prostu zacisnąć zęby i dostosować się do jej działania.

I stąd właśnie to pytanie - co o niej sądzicie.
Uspokoiliście mnie, że to był dobry wybór :-)

Tak czy inaczej - dołączyłem do Bractwa KURZWEILA i bardzo się z tego powodu cieszę. Instrument ma coś w sobie. Wiem, że ze swoim MPS20F stoję gdzieś na przedmieściach biorąc pod uwagę to, co potrafią takie tuzy jak PC3Kx, Artis lub Forte, ale dla mnie są w zupełności wystarczające.

Pozdrawiam!
No to wita Cię również posiadacz Kurzweila Smile. Najważniejsze, że wygląda na to że jesteś zadowolony co z pewnością przekłada się na chęć grania. Dodatkowe brzmienia faktycznie pozwalają czasami uciec do innego świata, a Kurzweil potrafi zabrzmieć pięknie chociażby w barwach symfonicznych. Mam inną klawiaturę niż u Ciebie ale Twoją również znam (uważam że Twoja jest lepsza Smile)
(02.04.2017 20:12)Valtari napisał(a): [ -> ]No to wita Cię również posiadacz Kurzweila Smile. Najważniejsze, że wygląda na to że jesteś zadowolony co z pewnością przekłada się na chęć grania. Dodatkowe brzmienia faktycznie pozwalają czasami uciec do innego świata, a Kurzweil potrafi zabrzmieć pięknie chociażby w barwach symfonicznych. Mam inną klawiaturę niż u Ciebie ale Twoją również znam (uważam że Twoja jest lepsza Smile)

Dziękuję i pozdrawiam kurzweilowca :-)
To jest trochę tak jak z samochodami. Wsiadasz i czujesz miętę, albo po prostu jeździsz Tongue
Zaiste - jestem zadowolony Wink i spędzam przy nim prawie każdy wieczór. Jak dla mnie magnetyczny instrument Big Grin

Brałem też pod uwagę inne instrumenty, ale ten mi najlepiej brzmiał w uchu nie tylko w zakresie brzmienia, ale także i doboru instrumentów. Więc kierowałem subiektywnymi oczekiwaniami, a nie powszechnymi trendami :-)

Mogę zapytać na jakim KURZWEIL-u Ty grywasz?
Pozdrawiam!
Forte Se, a kryteria miałem trochę inne, chciałem w miarę duży wybór brzmień, klawiaturę doważoną ale również uniwersalną.
Pozdrawiam
Moje gratulacje zakupu Kurzweila ale też dokonania właściwego dla SIEBIE wyboru!

Tak właśnie powinno być - Tobie się spodobało brzmienie więc to najlepszy wybór a nie co mówią trendy, no i zgadzam się ze stwierdzeniem, że musi być ta mięta pomiędzy Tobą a instrumentem, bo wtedy chcemy na nim grać i częściej gramy a nawet jak mamy na to mało czasu, jak np. Ja ostatnio, to nie żałujemy wydanych pieniędzy, bo znamy subiektywną dla nas jego wartość.
Dodam jeszcze, że jest wiele znakomicie brzmiących instrumentów ale Kurzweil ma coś magnetycznego, chociażby jak m.in. rozpływające się brzmienie piana DX - miód, malina Smile

P.S. Mam Kurzweila PC361
(02.04.2017 21:22)Rychubil napisał(a): [ -> ]Moje gratulacje zakupu Kurzweila ale też dokonania właściwego dla SIEBIE wyboru!

Tak właśnie powinno być - Tobie się spodobało brzmienie więc to najlepszy wybór a nie co mówią trendy, no i zgadzam się ze stwierdzeniem, że musi być ta mięta pomiędzy Tobą a instrumentem, bo wtedy chcemy na nim grać i częściej gramy a nawet jak mamy na to mało czasu, jak np. Ja ostatnio, to nie żałujemy wydanych pieniędzy, bo znamy subiektywną dla nas jego wartość.
Dodam jeszcze, że jest wiele znakomicie brzmiących instrumentów ale Kurzweil ma coś magnetycznego, chociażby jak m.in. rozpływające się brzmienie piana DX - miód, malina Smile

P.S. Mam Kurzweila PC361

Cóż powiedzieć - chapeau bas dla Kolegi Rychubil'a i Valtari'ego.

Świetne instrumenty. Prowokują do spontanicznej kreatywności. Poprzeglądałem sobie trochę do nich instrukcje i posłuchałem i obejrzałem co potrafią. To jest coś, do czego kiedyś pewnie z czasem dojrzeję (mam nadzieję).
To są instrumenty, z którymi nie można się nudzić, choćby się tylko usiadło na kwadrans, w których jedynym ograniczeniem jest czas :-)
Doceniam je tym bardziej, że słyszę w nich brzmienia Vangelisa, Oldfielda i Jarra. Już sama możność odtworzenia tych brzmień daje dużą satysfakcję, a przecież to zaledwie początek ich możliwości.
Wybaczcie, że nic więcej o nich nie napiszę lecz bez ogrania ich jest byłyby to po prostu puste słowa.

A co do Piana DX - w rzeczy samej - to właśnie to brzmienie mnie kupiło u KURZWEILA, a inne po odsłuchaniu upewniły mnie, że to było to, czego oczekiwałem. Odsłuchałem mnóstwo innych mieszczących się tym przedziale cenowym instrumentów i nie raz boksowałem się z myślą czy
instrument z premierą przed pięcioma laty to dobry wybór. Uważam, że dobry, bo dla mnie brzmi najlepiej spośród tych, które odsłuchałem Cool
Zawsze miałem sentyment do tej firmy, będąc dzieciakiem oglądałem na Video Smile koncerty Pink Floyd, i tam na scenie zawsze mieli Kurzweila z serii K.. Wiedziałem że za odpowiedni klimat odpowiedzialny jest między innymi ten instrument. Do muzyki Mike'a Oldfielda też się sprawdzi Smile, zależy do której części jego twórczości, bo do Islands czy Tubular Bells potrzeba więcej orientalnych akustycznych instrumentów. Za to Vangelis jak najbardziej, a Tangerine Dream to już nie bardzo Smile

Pozdrawiam.
Ja identycznie jak kolega Valtari, zachorowałem na kurzweila słuchając w młodości Pink Floyd. Chociaż, w moim przypadku ok 20 lat temu, instrumenty te były nieosiągalne. Dla mnie ta muzyka jest źródłem inspiracji więc nie było innej możliwości, jak tylko się dało w końcu kupić kurzaSmile

A jak chodzi o klawiaturę to TP/40L nie znam. Pod KURZWEILEM PC3K6 z reguły mam KAWAI-a i pomimo że to tylko MP6 to jak dla mnie klawiatura leży doskonale pod palcami. Jest świetnie "wyczuwalna" i gra się jakoś tak naturalnieSmile
Jeśli chodzi o mnie, to wpierw przymierzałem się do PC3K8, bo chciałem mieć wszystko w jednym, czyli dynamiczne pianino z dobrą, ważoną, typowo pianistyczną klawiaturą i workstation ale szybko się przekonałem, że w moim przypadku, to połączenie było dla mnie nie możliwe, ponieważ w żadnym z workstation, nawet wówczas nowym Kronosie, nie znalazłem tak dynamicznego piana jak w instrumentach typu stage piano, czy pianinach cyfrowych a były to różne marki i modele. Również dla mnie klawiatura w PC3K8 była zdecydowanie za lekka, o czym niestety później przekonałem się sprzedając norda z nieco cięższym i jeszcze bardziej hałasującym Fatarem TP40M - nie przyzwyczaiłem się.

Finalnie (5 lat temu) zdecydowałem się na 2 instrumenty: stage piano i workstation i tak to wówczas kupiłem Nord piano 2 (sprzedany) i Kurzweila PC361, (jest do dzisiaj). Trafiłem wtedy dodatkowo na wyprzedaż modelu PC361, bo wszedł już na rynek nowszy PC3K6 więc tym bardziej gra była warta świeczki.
Nie to jednak było głównym powodem, że wybrałem Kurza. Zależało mi przede wszystkim na dobrych orkiestrówkach i głębokich padach, które do dzisiaj przyprawiają mnie o dreszczyk a kiedy usłyszałem w internecie jakiś koncert amerykańskich wokalistów soul, w którym pianista akompaniował im na Kurzweilu PC3X czy PC3K8 (nie pamiętam), używając brzmienia piana DX, to odfrunąłem. Potem jeszcze znalazłem taki kawałem na DXie Kurza w wykonaniu Mirana Juvana:
https://www.youtube.com/watch?v=IUmcDUkRiLg
Ograłem go dość szybko i już wiedziałem, że chcę mieć te brzmienia. Wracając jeszcze do piana DX w Kurzweil, to wg. mnie jego wyjątkowość polega na lekko falująco, detonującym wybrzmiewaniu, co jest wg mnie niepowtarzalne (słychać to nawet w tym nagraniu powyżej). Słyszałem też oryginalne DXy Yamahy, znakomite z resztą i różnorodne (dlatego chciałbym jeszcze kiedyś kupić Yamahę) ale nie miały tego właśnie lekko detonującego rozpłynięcia, które ma Kurz, co daje temu brzmieniu jakiś niezwykły, żywy charakter - czy zwróciliście może na to uwagę? ‎

Co do premiery wydania sprzętu, jakiegokolwiek z resztą, to tym też nie zawsze warto się sugerować, bo sam już kilka razy się przekonałem, że wiele wcześniej wydany sprzęt bywa dużo więcej wart od najnowszej premiery.
Rzeczywiscie wybrzmiewanie dx kurzweila doslownie plywa w przestrzeni. Przyznam sie szczerze ze nigdy jeszcze nie wykorzystywalem tych brzmien w boju, jakoś nie zauważyłem tych walorów wcześniej. To sie musi zmienic gdyż to brzmienie ma potencjał i charakter
Rychubil - czy słyszysz to też na moim Kopciuszku? Big Grin
Zamieszczam linki do testów popełnionych przez admina *.
Niestety nie można wkleić od konkretnego momentu Confused

Czysty DX (u mnie nosi nazwę CLASSIC DX, u Ciebie to chyba 153 Classic DX Rhds)

START 3:01




A tutaj skażony padem, ale też fajnie.
START 1:46




* Wybaczcie wklejenie całej długości filmów i nieplanowaną prezentację. Nie da się wykroić małych fragmentów. Za to technicznie są to najlepszej jakości materiały audio-video.

(03.04.2017 22:04)Valtari napisał(a): [ -> ]Zawsze miałem sentyment do tej firmy, będąc dzieciakiem oglądałem na Video Smile koncerty Pink Floyd, i tam na scenie zawsze mieli Kurzweila z serii K.. Wiedziałem że za odpowiedni klimat odpowiedzialny jest między innymi ten instrument. Do muzyki Mike'a Oldfielda też się sprawdzi Smile, zależy do której części jego twórczości, bo do Islands czy Tubular Bells potrzeba więcej orientalnych akustycznych instrumentów. Za to Vangelis jak najbardziej, a Tangerine Dream to już nie bardzo Smile

Pozdrawiam.

Valtari tak wiem, że nie wyciągnę wszystkich brzmień na moim kurzu, ale powiem Ci, że i tak sprawia mi olbrzymią frajdę odegranie tego, co kiedyś dane mi było tylko słuchać. TB I nie bardzo da się odtworzyć (masz rację), ale już TB II świetnie się do tego nadają, bo to w gruncie rzeczy dosyć prosta (tak mi się wydaje) symfonia pisana w tonacji durowej. Oczywiście partie syntezatorowe są poza moim zasięgiem, ale i tak jestem zadowolony Big Grin
Mój Kurz ze swoją gamą brzmień daje tu i ówdzie radę (przynajmniej ze słuchu). Ach gdyby tak dorwać gdzieś partyturę dzwonów. Miałbym używanie na długie wieczory Tongue
Vangelis też jest bardzo wdzięczny Cool
Posłuchałem tych brzmień z testu Pawła, pomimo że znam ten test dobrze, no ale trzeba było sobie odświeżyć. Wiele barw brzmi bardzo podobnie do moich w Forte Se, niektóre inaczej, ale klimat charakterystyczny dla Kurza zdecydowanie jest. Różnice w brzmieniu mogą wynikać nie z powodu innych próbek, lecz z różnic w przetwornikach oraz bardzo rozbudowanemu procesorowi efektów w serii Forte, które znacząco wzbogacają brzmienie
(05.04.2017 18:35)freemo napisał(a): [ -> ]Rychubil - czy słyszysz to też na moim Kopciuszku? Big Grin
Czysty DX (u mnie nosi nazwę CLASSIC DX, u Ciebie to chyba 153 Classic DX Rhds)

Tak, to jest to Smile U mnie w PC361, to Classic DX Rhds
(05.04.2017 19:22)Valtari napisał(a): [ -> ]Posłuchałem tych brzmień z testu Pawła, pomimo że znam ten test dobrze, no ale trzeba było sobie odświeżyć. Wiele barw brzmi bardzo podobnie do moich w Forte Se, niektóre inaczej, ale klimat charakterystyczny dla Kurza zdecydowanie jest. Różnice w brzmieniu mogą wynikać nie z powodu innych próbek, lecz z różnic w przetwornikach oraz bardzo rozbudowanemu procesorowi efektów w serii Forte, które znacząco wzbogacają brzmienie

Z pewnością jest tak jak piszesz. To co u mnie jest zamrożone i trafia do przetworników C/A , u Ciebie podlega dodatkowemu dopieszczeniu. Nie na darmo tkwią u Ciebie zaawansowane procesory dźwięku :-)
Tu znalazłem ciekawe porównanie brzmień akustycznych pian i DXa:
https://www.youtube.com/watch?v=9XCkiyK0szE
Jeśli chodzi o brzmienie akustycznego piana, to najbardziej podszedł mi nord (0:54), pomimo, że to nie moje ulubione jego brzmienie z jego biblioteki a zaraz z anim Forte (1:12) a w kategorii DX, zdecydowanie PC3K8 (4:10), (7:31) a dopiero dalej za nim Artis7 i Kronos, reszta niestety nie.
(05.04.2017 19:27)Rychubil napisał(a): [ -> ]Tak, to jest to Smile U mnie w PC361, to Classic DX Rhds

Super! No to wiem co mam :-)
Przekierowanie